Dookoła (pół) Zielonej Wyspy

 

Tym razem tylko tata. Mateusz był bardzo zawiedziony, kiedy dowiedział się, że jadę sam na Irlandię.

Decyzję podjąłem w pół godziny pod koniec grudnia. Plan był prosty - trzeba coś zrobić z resztką urlopu. I trzeba to zrobić na rowerze. I trzeba to zrobić solo. Potrzebowałem trochę czasu z samym sobą.

Padło na Irlandię, bo:
1. piękna,
2. grają tam ładną muzykę,
3. ze Szczecina są bezpośrednie loty do Dublina,
4. trafiłem na przemiłych znajomych z podrozerowerowe.info, którzy zaopiekowali się mną w Dublinie.

Dopiero po kupieniu biletów zacząłem myśleć. Przecież tam ciągle pada. Wyprawa po Irlandii w ostatnim tygodniu marca to zagranie dość ryzykowne. Na miejscu okazało się, że jestem niesamowitym szczęściarzem. Padało tylko raz, poza tym miałem 7 dni pięknego letniego słońca. Ludzie mówią, że to jak wygrać w totka. Pogoda zaczęła się psuć dopiero kiedy wylatywałem do domu... Standardowy dialog po drodze:
- Cześć, jak się masz. Piękna pogoda. Skąd jesteś?
- Z Polski. Przyjechałem na tydzień pojeździć na rowerze.
- Ale masz szczęście do pogody. A kiedy kupowałeś bilety?
- Trzy miesiące temu.
- Niemożliwe! Skąd wiedziałeś, że trafisz na taką pogodę???

Jak było? Po prostu zakochałem się w Zielonej Wyspie i ludziach, którzy tam mieszkają. Nie zdarzyło mi się, żeby ktoś odmówił mi wody, albo miejsca na rozbicie namiotu. Ani razu nie płaciłem za spanie, czy picie. Za to ktoś bardzo zdziwiony pomysłem objeżdżania Irlandii na rowerze ... podziękował mi, że przyjechałem do nich na wakacje.

Trochę informacji praktycznych:
- bilet na samolot, w obie strony, z rowerem: 940 zł (mogłoby być taniej, ale wracałem w łikend przed Wielkanocą),
- na miejscu wydałem 50 EUR (tylko jedzenie, nie wchodziłem do żadnych płatnych miejsc),
- 1110 km, 8 dni.

Zapraszam do galerii. Kiepski ze mnie fotograf, więc zdjęcia oddają tylko małą część tego jak pięknym krajem jest Irlandia.

Kontakt

marek@memorek.pl

 3194816

memorek

 

Ta strona działa od 17 grudnia 2011.

Tutaj też jeździmy

Mateusz i Marcin trenowali i pierwsze szlify zdobyli  w UKS Energetyk Junior Gryfino

 

W towarzystwie STRADA m.in. organizujemy coroczny wyścig dla dzieci i młodzieży

Twarzoksiążka