Z tatą dookoła Polski 2007 - 2011

Czy pojawienie się dzieci przekreśla realizację marzeń o podróżach? Czy rower trzeba odwiesić na kołek? Nie, wystarczy przecież jechać tylko trochę wolniej. A warto, bo nie ma nic bardziej integrującego ojca i syna, niż długa, samotna droga. W dodatku na rowerach.

W latach 2007-2011 objechaliśmy Polskę na rowerach.

Kiedy zaczynaliśmy Mateusz nie miał jeszcze 8 lat. Pojechaliśmy ze Szczecina do Świnoujścia, a Mateusz jeździł wtedy na małym rowerze, z 20-sto calowymi kołami. Dystans 150 km, który dziś pokonalibyśmy na raz, zajął nam trzy dni. Wtedy jeszcze nie myśleliśmy o objechaniu Polski dookoła. Kiedy jednak w kolejnym roku przejechaliśmy polskim wybrzeżem ze Świnoujścia na Hel uznaliśmy, że skoro idzie tak dobrze, to za kilka lat okrążymy cały kraj.

Po podróży wybrzeżem, w 2009 postanowiliśmy zmierzyć się z inną wielką wodą. Pojechaliśmy wzdłuż Odry, ze Szczecina do źródła. Cel? Odpowiedź na pytanie: dlaczego Odra w Szczecinie jest taka brudna, skoro ze źródła bije czysta, krystaliczna woda.

Rok 2010 to malowniczy świat kresów wschodnich. Kraina współistnienia kultur i religii, ale też kraina waśni i konfliktów. Na wschodzie czas płynie wolniej, ludzie mają więcej czasu dla siebie, a przyroda zachwyca swoją czystością.

W końcu, na deser, góry i granica południowa. W 2011 zaczęliśmy w Zgorzelcu, na granicy niemieckiej, by skończyć w Przemyślu, tuż przed Ukrainą. Wyprawa najtrudniejsza kondycyjnie, ale Mateusz ma już 12 lat i niestraszne mu żadne podjazdy.

Przed każdą wyprawą nasz Urząd Miasta wyposażał nas w gadżety i pamiątki ze Szczecina. Mateusz rozdawał je w drodze tym wszystkim, którzy nam pomogli albo w jakikolwiek sposób zainteresowali się naszymi podróżami.
 

W czasie naszych wypraw przejechaliśmy ponad 3200 km. Ale nie to jest najważniejsze. Nawet nie to co zobaczyliśmy po drodze, choć Polska jest piękna „z każdej strony”. Największą pamiątką z podróży są wspomnienia tych wszystkich wspaniałych ludzi, których spotkaliśmy po drodze. Osób, które nas przyjęły pod swój dach, nakarmiły, pomogły, pokazały drogę albo po prostu zatrzymały się, by z nami porozmawiać. Takich spotkań były dziesiątki w czasie każdego wyjazdu. To one sprawiają, że już myślimy o kolejnych wyprawach na spotkanie naszych przyjaciół, których … dopiero poznamy w drodze.

 

Galerie kolejnych odcinków pochodzą ze starej strony, dlatego (wybaczcie) będą otwierane w nowym oknie:

Do Świnoujścia 2007

Świnoujście - Hel 2008


Wzdłuż Odry 2009

Ściana wschodnia 2010

Granica południowa 2011

 

Relacje:

Świnoujście - Hel 2008

Wzdłuż Odry 2009

Ściana wschodnia 2010

Granica południowa 2011

 


 

Kontakt

marek@memorek.pl

 3194816

memorek

 

Ta strona działa od 17 grudnia 2011.

Tutaj też jeździmy

Mateusz i Marcin trenowali i pierwsze szlify zdobyli  w UKS Energetyk Junior Gryfino

 

W towarzystwie STRADA m.in. organizujemy coroczny wyścig dla dzieci i młodzieży

Twarzoksiążka